Mając 9 lat pomogłam tacie włamać się do bazy danych Marynarki Stanów
Zjednoczonych. Mając 12 lat, złamałam stu szesnastobitowy kod
zabezpieczający bazę danych chroniący archiwa państwowe w Polsce. W
wieku 14 namierzyła mnie Agencja Wywiadu i udowodnili mi że nie nadaję
się do zwykłej szkoły podstawowej dając mi super komputer i każąc się
wykazać. W 6 godzin włamałam się do bazy danych Rosyjskiej Agencji
Wywiadu. Mając 16, zaczęłam naukę w Skyrunner Academy i nadal tu jestem.
Z zewnątrz to zwykła szkoła. Zwykły szary budynek a obok akademik.
Boisko i sala gimnastyczna. Ja jednak wiem że jest inaczej. Nie dziwi
mnie fakt że wchodząc do pozornie zwykłej przyszkolnej kafejki i prosząc
o skorzystanie z toalety podłoga się pod Tobą zapada i wychodzisz obok
gabinetu dyrektora który mieści się pół kilometra dalej za murami
bezpiecznej szkoły. Tylko uczęszczający do tej szkoły wiedzą o 10
podpoziomach, niezliczonych tunelach i korytarzach mieszczących się pod
budynkiem. Tylko my wiemy że w szkole mieści się sprzęt, o którym wiedza
może powalić na kolana cały system obronny USA. Najinteligentniejsze
mózgi z całego kraju szkolą się tu, w Skyrunner. Uczę się w tej szkole
dopiero pół roku i nadal odkrywam to miejsce. Właśnie skończył się
semestr a nam ogłoszono że do szkoły przybywają nowi uczniowie. Chłopcy.
Wyczuwam świetną zabawę.
Jestem Joy i chodzę do szkoły dla szpiegów.
________________________
Lekkie odświeżenie z beznadziejnego fandomowego romansidła w konkretne opowiadanie.
Może coś wymyślę, cholera...
Gabi.
Świetny i zachęcający do dalszej lektury prolog. Czekam na rozwinięcie :P
OdpowiedzUsuń